1 marca 2017

kind of

Nie wiem jak zacząć. Musiałyby to być znowu przeprosiny. Ale nie chcę przepraszać. Nie mam za co.. albo może i mam. Nieważne, jestem! Ale potem pewnie znowu zniknę i znowu pojawi się ten dylemat, jak zacząć pisać posta. Może skupmy się na tym, że teraźniejszość jest najważniejsza, a więc powracam. Ostatni post pojawił się 22 listopada, a więc mamy teraz Nowy Rok...taka informacja dla waszej spostrzegawczej świadomości. Nie wiem czy dużo się zmieniło od tego czasu, pewnie tak, ale to nie jest istotne. Wypiłam właśnie moje wieczorne cappuccino, wsłuchuję się w moją spokojną playlistę przepełnioną cudownym brzmieniem fortepianu, skrzypiec i czekam aż jakaś nieznajoma moc, zrobi za mnie zadania do szkoły. Zdaje sobie sprawę, że ta chwila nie nadejdzie, ale lepiej pić kawę w spokoju, niż nad zeszytem z matematyki. Moje komórki mózgowe niby są pobudzone, ale te 'niby' to słowo klucz. Niby powinnam robić prace do szkoły, niby powinnam iść spać, niby powinnam coś zjeść, niby powinnam poćwiczyć, niby powinnam się uczyć. Gdy powtarzam sobie te słowo 'niby', traci ono dla mnie sens. A jak coś nie ma sensu, lepiej to odstawić i nie tykać tego. Właśnie czuje, że ten post nie ma sensu, więc odstawię już go na bok i pozostawię was z przypadkowymi zdjęciami. Może wam się spodobają, może nie. To akurat rzecz gustu.

Napisałam parę bezsensownych słów (co akurat jest w moim stylu), więc chyba wszystko wróciło do normy.    

22 listopada 2016

In This Shirt - The Irrepressibles


Dziś luźno. Wyjątkowo nie chcę mi się myśleć. Co generalnie bardzo mi dziś nie idzie w parze z nauką biologii i chemii, która na mnie czeka. Ale cóż. 
Ostatnio zaczęłam kumulować cytaty w moim telefonie. Są trochę pesymistyczne ale mnie bardzo inspirują i wręcz zachwycają. Widnieją zapisane w moim notesiku, więc niech też zaistnieją tu. 
I tak na marginesie, bardzo polecam piosenkę, która widnieje jako tytuł posta! 
,,Aby dobrze pracować trzeba dobrze zjeść, dobrze mieszkać, poszaleć co jakiś czas, zapalić fajkę i w spokoju wypić kawę'' 
,,Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.''
,,Piękni ludzie, piękne umysły, piękne problemy.''
- Jakub Iwo Godawa
,,Noce wywlekają ze mnie innego człowieka, każą myśleć, każą żałować, każą planować i zastanawiać się nad własną przyszłością. To wszystko jest chore. Ja w nocy i ja w dzień to dwie różne osoby.''
- Jakub Małecki
..Możesz zamknąć oczy na rzeczy, których nie chcesz widzieć, ale nie możesz zamknąć serca na rzeczy, których nie chcesz czuć'' 
- Johnny Depp
,,Czy to nie zadziwiające, jak bardzo można cierpieć, kiedy wszystko jest właściwie w porządku?''
- Stephen King
,,Każdy się wstydzi być nieszczęśliwym. To tak jak nie odrobić zadania albo mieć pryszcza. Wszyscy, którzy nie są szczęśliwi, czują się winni jak przestępcy.''
- Sławomir Mrożek
,,Każdy z nas szuka jakieś ucieczki. Godziny wloką się jedna za drugą, trzeba je czymś zapełnić aż do śmierci. Zbyt mało jest rzeczy pięknych i wzniosłych, żeby chciało się człowiekowi pchać ten wózek. Każda rzecz po krótkim czasie brzydnie i obumiera. Budzimy się rano, wysuwamy nogę spod kołdry, stawiamy nogi na podłodze i myślimy: * co by tu dalej?'' 
- Charles Bukowski 

13 listopada 2016

daily: coffee break

add me on snapczat: magdalens93

Siedzę, piszę i patrze jak za oknem prószy śnieg. Wypiłam dwa kupki herbaty przy cudownej muzyce Olafura Arnalds. A powinnam się uczyć, robić prace i zadania domowe do szkoły. Najchętniej położyłabym się w cieplutkim łóżeczku, owinięta kocem, oglądająca seriale tak długo, aż nie zasnę. Niestety mam inny scenariusz na dzisiejszy dzień i nie jest on zbytnio ciekawy. 
Wczorajszy dzień trochę urozmaicił moje życie, dlatego postanowiłam się pochwalić, że jednak te życie towarzyskie posiadam. Nie siedzę cały czas w domu, spokojnie. Pozory mylą. Wczorajszy dzień spędziłam bardzo miło w cudownym towarzystwie, w klimatycznym miejscu przy pysznej kawie. Czego chcieć więcej? A no fakt, ciasta marchewkowego, które również było znakomite. Teraz pozostaje mi tylko cieszyć się z herbaty i muzyki. Tylko te dwie rzeczy są w stanie umilić mój dzisiejszy dzień. 
PS: jeżeli jesteś w ładnym miejscu i widzisz cztery dziewczyny latające z telefonami - tak, tak, to właśnie my. 
A to nasze instagramy: Klaudia, Natalia, Julia, moja osoba

28 października 2016

28/10/16


Dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem. Żyję. Jestem. Oddycham. Tworzę. Kocham. Szanuję. Cieszę się. Płaczę. Jestem zła. Jestem smutna. Zdesperowana. Ale dzięki temu w ogóle coś czuje. Czuję, że żyje i żyć będę. Nieważne jakie to będzie życie. Chcę tylko aby było moje. I zrobię wszystko, żeby właśnie tak się stało. Upadki nie są złe, otwierają nam oczy, na rzeczy, których może wcześniej nie dostrzegaliśmy lub dostrzegać nie chcieliśmy. Wybaczcie ale mam głębokie przemyślenia po obejrzeniu filmu ,,Ostatnia Rodzina''. Wywołał u mnie wiele nieznanych mi dotąd emocji. Nawet nie potrafię określić czy dobrych, czy złych. Ale wywołał. Zapewne przez 5 następnych dni będę cały czas myśleć o tym filmie i analizować go w mojej głowie (niestety tak mam po obejrzeniu dobrego/dramatycznego kina). Chcę aby to był krótki wpis bo zbytnio nie mam się o czym rozwodzić. Mam za dużo myśli w głowie i nie potrafię skleić ich w jakąś logiczną całość. Może przeczekam, aż emocje związane z filmem opadną i będę w stanie napisać coś bardziej sensownego. A na chwilę obecną idę rozkoszować się wolnym i co najważniejsze długim weekendem! Długi weekend = ja + łóżko + seriale i filmy + ogromne ilości kawy i herbaty. W krótkim skrócie potrafię opisać moje plany życiowe na następne 5 dni. Mogą wydawać się smutne i nudne, ale mnie uszczęśliwiają najbardziej na świecie. A szczęście to dar! I każdy z nas go posiada pamiętajcie o tym.

23 października 2016

hymn of happiness

 
Właśnie grzeje się przy smaku wieczornej kawy i odprężam moje myśli przy muzyce Dawida Podsiadło, w której ostatnimi czasami jestem zakochana. Są to utwory, przy których odpływam. Działają na mnie w bardzo niewyjaśniony sposób. Potrafię przy nich płakać ze szczęścia i  smutku jednocześnie. Ogólnie zauważyłam, że moje myśli ostatnio są strasznie roztrzepane. Nie wiem o czym pisać i wychodzi jedna wielka pisemna katastrofa. Nie chcę was zarażać moim pesymistyczno-realistycznym podejściem do życia, które ostatnio się we mnie obudziło, więc wspomnę o czymś zupełnie przeciwnym. Pomimo, iż moje ostatnie podejście jest jakie jest, to w obecnej chwili czuję się bardzo szczęśliwa i spełniona. Każdy wspomniany kubek kawy, jesienne słońce są przeze mnie mocniej odbierane (w pozytywny sposób oczywiście). Tyle ciekawych rzeczy się dzieję, że mimo, iż nie mam czasu odetchnąć, to wcale nie narzekam. Podoba mi się to. Mam ogromną ochotę podzielić się z całym światem tym tajemniczym szczęściem. Może to Pan mnie umacnia i chce mi pokazać, że nawet gdy jest źle, to można czuć ogromne szczęście. Że mimo wszystko, mogę cieszyć się jak dziecko z błahych rzeczy. Nie znam odpowiedzi na ten stan. Ale chcę, aby każdy, kto teraz czuję jakikolwiek niedosyt własnym życiem, napił się kawy/herbaty i otworzył oczy na piękno. Piękno które jest nawet w twoich oczach. Spojrzyj w lustro. Na pewno zobaczysz coś dobrego.

zdjęcia: Klaudia Hracka -> @klaudia.hracka <-