28 października 2016

28/10/16


Dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem. Żyję. Jestem. Oddycham. Tworzę. Kocham. Szanuję. Cieszę się. Płaczę. Jestem zła. Jestem smutna. Zdesperowana. Ale dzięki temu w ogóle coś czuje. Czuję, że żyje i żyć będę. Nieważne jakie to będzie życie. Chcę tylko aby było moje. I zrobię wszystko, żeby właśnie tak się stało. Upadki nie są złe, otwierają nam oczy, na rzeczy, których może wcześniej nie dostrzegaliśmy lub dostrzegać nie chcieliśmy. Wybaczcie ale mam głębokie przemyślenia po obejrzeniu filmu ,,Ostatnia Rodzina''. Wywołał u mnie wiele nieznanych mi dotąd emocji. Nawet nie potrafię określić czy dobrych, czy złych. Ale wywołał. Zapewne przez 5 następnych dni będę cały czas myśleć o tym filmie i analizować go w mojej głowie (niestety tak mam po obejrzeniu dobrego/dramatycznego kina). Chcę aby to był krótki wpis bo zbytnio nie mam się o czym rozwodzić. Mam za dużo myśli w głowie i nie potrafię skleić ich w jakąś logiczną całość. Może przeczekam, aż emocje związane z filmem opadną i będę w stanie napisać coś bardziej sensownego. A na chwilę obecną idę rozkoszować się wolnym i co najważniejsze długim weekendem! Długi weekend = ja + łóżko + seriale i filmy + ogromne ilości kawy i herbaty. W krótkim skrócie potrafię opisać moje plany życiowe na następne 5 dni. Mogą wydawać się smutne i nudne, ale mnie uszczęśliwiają najbardziej na świecie. A szczęście to dar! I każdy z nas go posiada pamiętajcie o tym.

14 komentarzy:

  1. skąd taki smętny post? Wolę jednak czytać ja jestes wesoła.

    http://daruciaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smętny po obejrzeniu wspomnianego filmu. Tylko takie słowa miałam na języku więc je przelałam tutaj.

      Usuń
  2. Jestem ciekawa czy ten film też u mnie wywoła podobne emocje ;) przyjemnego leniuchowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba przekonałaś mnie aby go wreszcie obejrzeć. Mimo, że pewnie moja głowa tak samo jak Twoja będzie zaprzątnięta setkami myśli to jednak lubię takie filmy. Które dosadnie coś nam przekazują i nie pozastawiają nas bez pustych przemyśleń.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy może być szcześliwy- wystarczy chcieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutny post ale bardzo fajnie sie go czyta;)
    http://flarri.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że zainteresowałaś mnie tym filmem. Długi weekend na pewno się teraz przyda :)
    Piękne zdjęcia!
    olaablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Również często mam tak ,że czuję potrzebę napisania o czymś, a jednak myśli nie kleją się w żadną logiczną całość ,jest taki chaos w głowie,który próbujesz poukładać składając zdania na klawiaturze. Takie emocje odczuwałam tak samo jak Ty po obejrzeniu "Gwiazd naszych wina" ...kilka dni dochodziłam do siebie . Nie przejmuj się,że post jest krótszy i tak dalej,za co przepraszałaś gdzieś w środku,twoje posty i tak są zawsze bardzo dobre i przyjemnie się przebywa na Twoim blogu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie - kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chaos po filmie, który się oglądało z zapartym tchem i mając chaos myśli oraz refleksji na jego temat, jednak nie mogąc skleić wszystkiego w całość - skąd ja to znam :D
    Ale skoro takie rozterki masz po tym filmie, z chęcią obejrzę lubię takie filmy.
    Co do dnia, to kochana - moje wyglądały ostatnio podobnie ale wiem, że skoro mnie uszczęśliwiały to nie jest problemem.
    Poleciłam Cię w najnowszym wpisie, zasłużyłaś na to! :)
    Mój blog-klik!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze gdy obejrzę film skłaniający do refleksji chodzę zamyślona dobrych kilka dni. Rozmyślam czemu żyję? Czemu jest tak a nie inaczej? I pełno innych pytań, które lubią mnie dręczyć. Też lubię długie weekendy 2 dni poświęcam na lenistwo, 2 dni na organizację i naukę. Śliczne zdjęcia :)

    little-foxblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. O filmie słyszałam same pozytywy, planuję obejrzeć.
    Pozdrawiam Mój blog♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, znam to, kiedy ma się milion przemyśleń po filmie. Ale to dobrze, że dzielisz się nimi tutaj - w końcu od tego jest blog i cieszę się, że pokazujesz siebie, nawet jeśli jesteś smutna. W końcu nie chodzi o to, by zawsze pisać wesołe posty i pokazywać tylko tą szczęśliwą stronę siebie.

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ja również muszę koniecznie obejrzeć ten film!! Muszę muszę!! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiałam się nad tym filmem jednak zrezygnowałam z niego nie wiem czy to błąd czy nie ,ale piękne zdjęcia ;)
    KLIK-MÓJ BLOG <--Zapraszam do siebie na nowy post i zachęcam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń

Niezmiernie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Jeśli spodobała Ci się treść mojego bloga zapraszam do obserwowania :)